DZIĘKUJEMY

    Dzisiaj nie skomentujemy tego co się w polityce wydarzyło w ostatnim tygodniu, bo też nic szczególnego się nie działo. Nie widzimy powodu aby omawiać i podniecać się kretyńskim, pseudo amerykańskim występem Radosława Sikorskiego czy drepczącymi w miejscu i zajmującymi się sobą komisjami śledczymi. Wolimy skupić się na naszych Czytelnikach. Zaczniemy od podziękowania za korespondencję. Jest ona dla naszej pracy bardzo ważna i istotna. Te listy od Państwa traktujemy jak głos w dyskusji na temat kondycji naszej rodzimej polityki. Zeszłotygodniowy felieton „Tak mi dopomóż” wywołał spory rezonans. Napisał do nas m.in. Pan Aleksander Augustyn, który wniósł do tego tekstu wiele celnych i dowcipnych komentarzy. Oto kilka z nich (wytłuszczone to niektóre tezy z naszego felietonu, zaś reszta to uwagi autorstwa Pana Aleksandra): „…Zdecydowana większość posłów i senatorów, składając ślubowanie, kończyła je słowami: Tak mi dopomóż Bóg - ja nie wiem, czego Wy się chłopaki czepiacie... Jak mówię prawdę, to jest oczywistą oczywistością, że mówię prawdę. Ewentualnie mogę dostać kopa w d...olną część pleców. A to w polityce cholernie bolesne jest... No to czego mi do szczęścia potrzeba? No, żeby mi jakiś Bóg, Pan, Faun, czy inny Ozyrys dopomógł, żeby moje brednie zostały zinterpretowane na moją korzyść i żeby mnie nikt nigdy w d…olną część pleców nie kopnął. No przecież od zarania dziejów właśnie się po to siły nadprzyrodzone wzywa. (…) przez 20 lat wolnej Polski nie dorobiliśmy się PRAWDZIWYCH AUTORYTETÓW - ależ dorobiliśmy się, tylko umierają, jak muchy... A jak nie chcą umierać, to się je uśmierca... medialnie. Dla mnie ostatnia opoka to pan Bartoszewski, który nie tylko mówi to, co myśli (a umysł ma bardzo bystry, czasem trzy razy trzeba wysłuchać, żeby zrozumieć...), ale którego jeszcze media odważą się zacytować... Można Go nie lubić, ale racji mu nie przyznać to już najczystszej wody pisizm i rydzykanctwo... To, że poparł w ostatnich wyborach PO, nie wynika z jego głupoty. To jego mądrość kazała opowiedzieć się PRZECIW głupocie (…) wielu dziennikarzom wygodniej jest pokazać durnia... - w końcu każdy z nas lubi przeglądać się w lustrze. Dziennikarze szczególnie. (...) więcej »

SOBCZAK I SZPAK