MÓJ KRAJ SZCZĘŚLIWY
 -

   Jesteśmy już kilka dni po GALOBALU (prywatce prezydenta Lecha Kaczyńskiego i rodziny jego), a nam ciągle w uszach brzmią słowa piosenki Grzegorza Tomczaka śpiewanej przez Marylę Rodowicz: „…Ja to mam szczęście, że w tym momencie / Żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą / Ja to mam szczęście / Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy / Ludzie uczynni, w sercach niewinni / Mój kraj szczęśliwy…”. Zaiste, szczęśliwy! Nic tylko świętować i toasty wznosić!
Prezydent Kaczyński, zapiekły w swej nienawiści do Lecha Wałęsy, wolał z narodowego święta zrobić prywatną imprezę, byle by tylko nie zaprosić na nią pierwszego przywódcy Solidarności. Jakież to małe, podłe i nikczemne. Kto dał prawo Lechowi Kaczyńskiemu do weryfikowania historii? Do wyrokowania które karty były piękne, a które niegodne nawet wspomnienia? Tak, tak, mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy. Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Nie wiemy czy te słowa tłumaczone były na języki zagranicznych gości, uczestniczących w uroczystym koncercie. Zapewne nie, bo nie powstrzymaliby się od śmiechu, wiedząc jakie stosunki panują między premierem a prezydentem.
 (...) więcej »